Sześć osób zginęło, a 16 zostało rannych w wyniku strzelaniny, do której doszło w sobotę, 7 listopada 2026 roku, na Rynku Głównym w Krakowie. Wśród poszkodowanych jest dwóch policjantów. Sprawcą ataku był 24-letni Polak, który został postrzelony przez funkcjonariuszy i trafił do szpitala. Premier Donald Tusk poinformował również o znalezieniu trzech ciał w domu napastnika.
Do tragedii doszło około godziny 15.00. Na Rynek Główny wjechał rozpędzony samochód, w którym znajdował się zamaskowany mężczyzna. Napastnik zaczął strzelać z broni palnej do przebywających tam ludzi. Przechodnie uciekali przed strzałami, szukając schronienia w pobliskich restauracjach, kawiarniach i bramach kamienic. Sprawcą okazał się 24-letni obywatel Polski, który przed atakiem mieszkał w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Sześć ofiar śmiertelnych. Wśród rannych policjanci
Bilans strzelaniny jest tragiczny. Zginęło sześć osób, a 16 odniosło obrażenia. Wśród rannych znalazło się dwóch funkcjonariuszy policji. Do liczby 16 poszkodowanych wliczany jest również napastnik, który został postrzelony i przewieziony do szpitala.
W akcji ratunkowej uczestniczyło 15 zespołów Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego. Zespół kierujący działaniami medycznymi dotarł na Rynek Główny już kilka minut po zdarzeniu i rozpoczął koordynowanie pomocy poszkodowanym.
Ratownicy przetransportowali 16 osób do sześciu krakowskich szpitali. Mimo podjętych działań nie udało się uratować życia sześciu ofiar.
Krakowskie Pogotowie Ratunkowe podkreśliło, że choć jego zespoły mają doświadczenie w prowadzeniu akcji z dużą liczbą poszkodowanych, sobotni atak był wydarzeniem bezprecedensowym, stawiającym ratowników w wyjątkowo trudnej i niebezpiecznej sytuacji.
Policjanci otworzyli ogień trzy minuty po zgłoszeniu
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że policjanci oddali pierwsze strzały w kierunku napastnika już po trzech minutach od otrzymania zgłoszenia.
Minister ocenił, że szybka reakcja funkcjonariuszy pozwoliła zapobiec jeszcze większej tragedii.
Sprawca został postrzelony przez policjantów i trafił do szpitala.
Do akcji skierowano również Państwową Straż Pożarną. Zgłoszenie dotyczące strzelaniny wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Krakowie o godz. 15.03.
Na miejscu działało 19 zastępów straży pożarnej, w których skład wchodziło łącznie 50 strażaków z krakowskich jednostek ratowniczo-gaśniczych. Strażacy pomagali zespołom ratownictwa medycznego w udzielaniu pomocy rannym, a następnie zabezpieczali działania policyjne.
Trzy ciała znalezione w domu sprawcy
Kolejne informacje dotyczące napastnika przekazał premier Donald Tusk.
W domu 24-latka znaleziono ciała trzech osób: dwóch kobiet i mężczyzny. Jak poinformował premier, prawdopodobnie byli to najbliżsi członkowie rodziny sprawcy.
Nie podano szczegółowych okoliczności ich śmierci ani nie potwierdzono ostatecznie pokrewieństwa tych osób z napastnikiem.
Zamknięty Rynek Główny. Kontrola samochodu przy ulicy Dietla
Po strzelaninie policja zamknęła rejon Rynku Głównego oraz przyległe ulice. Funkcjonariusze prowadzą czynności procesowe i apelują, aby nie kierować się w tę część Krakowa.
Działania służb objęły również skrzyżowanie ulic Dietla i Stradomskiej, gdzie znajduje się samochód sprawcy. Pojazd jest poddawany sprawdzeniu pirotechnicznemu. Na czas tych czynności zapowiedziano ewakuację mieszkańców okolicznych budynków.
Policja zwróciła się także z apelem do świadków strzelaniny oraz osób posiadających nagrania zdarzenia lub zapisy z monitoringu.
Na Rynku Głównym, w pobliżu posterunku Policji i Straży Miejskiej, ustawiono autobus, w którym mogą zgłaszać się świadkowie. Informacje oraz nagrania można przekazywać również do najbliższej jednostki policji lub bezpośrednio do Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
W związku z tragedią niedziela i poniedziałek będą w Polsce dniami żałoby narodowej.





