Oddział Chorób Wewnętrznych Szpitala Rydygiera w Krakowie został zamknięty po nocnym pożarze i pozostanie nieczynny do odwołania. Pacjentów hospitalizowanych dotąd na 10. piętrze przeniesiono na inne oddziały szpitala.
Do pożaru doszło w nocy z 5 na 6 października. Ogień pojawił się w jednoosobowej sali, tzw. izolatce, w której przebywał pacjent z rozpoznaniem COVID. Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana.
Siedmioosobowy personel pełniący nocny dyżur natychmiast rozpoczął ewakuację pacjentów. Łącznie bezpiecznie przemieszczono 38 hospitalizowanych osób. Strażacy uczestniczący w akcji podkreślali zaangażowanie pracowników oddziału podczas prowadzonej ewakuacji.
Akcja odbywała się przy silnym zadymieniu korytarzy i pomieszczeń na 10. piętrze. Osoby biorące udział w ewakuacji były narażone na działanie dymu i gazów powstających podczas spalania. Dwie pielęgniarki Oddziału Chorób Wewnętrznych, które najbardziej ucierpiały podczas działań, zostały objęte rozszerzoną diagnostyką i obserwacją na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.
Pacjentów z zamkniętego oddziału rozmieszczono m.in. na Hematologii, Ortopedii, Urologii i Radioterapii. 6 października przed południem służby zakończyły czynności związane z zabezpieczeniem miejsca po pożarze.
Po południu dwie poszkodowane pielęgniarki odwiedził marszałek Małopolski Łukasz Smółka, który podziękował również całemu personelowi szpitala za przeprowadzoną akcję ratunkową.





