Strona głównaAktualnościMieszkańcy Krakowa stracili setki tysięcy złotych

Mieszkańcy Krakowa stracili setki tysięcy złotych

Oszuści ponownie wykorzystali zaufanie do instytucji publicznych, by wyłudzić pieniądze od mieszkańców Krakowa. W ostatnich tygodniach do policyjnych jednostek zgłosiło się kilka osób, które uwierzyły w telefoniczne historie o rzekomym zagrożeniu oszczędności i przekazały przestępcom gotówkę, karty bankomatowe lub środki drogą elektroniczną.


Policja po raz kolejny przypomina, że rozmowa telefoniczna z osobą podającą się za funkcjonariusza, pracownika banku, urzędnika albo członka rodziny powinna wzbudzać szczególną czujność, jeżeli pojawia się prośba o pieniądze, dane bankowe lub szybkie wykonanie poleceń. Przestępcy często tworzą atmosferę nagłego zagrożenia, nie pozwalają spokojnie zweryfikować informacji i próbują utrzymać rozmówcę przy telefonie.

Zasada jest jednoznaczna: policjanci nie przekazują telefonicznie informacji o prowadzonych akcjach i nie żądają pieniędzy. W sytuacji, gdy rozmówca opowiada sensacyjną historię, pyta o oszczędności, naciska na natychmiastowe działanie albo sugeruje udział w tajnych czynnościach, najbezpieczniej zakończyć połączenie i skontaktować się z Policją.

Jedna z opisanych spraw dotyczy 74-letniej mieszkanki Krowodrzy. 2 maja br. kobieta uwierzyła, że bierze udział w działaniach mających ochronić jej oszczędności. Zgodnie z przekazanymi jej instrukcjami spakowała do reklamówki ponad 20 tys. zł i oddała pieniądze oszustom. Po tym, jak zrozumiała, że została zmanipulowana, zgłosiła się do jednostki Policji.

Kilka dni wcześniej, 29 kwietnia br., ofiarą podobnego mechanizmu padł 53-letni mieszkaniec Krowodrzy. Mężczyzna był przekonany, że działa w obronie swoich środków finansowych. W efekcie stracił prawie 140 tys. zł. Część tej kwoty, 80 tys. zł, przekazał bezpośrednio osobie wyznaczonej do odbioru pieniędzy, a pozostałe środki przesłał poprzez transakcję elektroniczną.

Tego samego dnia przestępcy doprowadzili do strat także u 62-letniej mieszkanki Grzegórzek. Kobieta, wierząc w przedstawioną jej historię, oddała kurierowi swoją kartę bankomatową, kartę należącą do męża oraz numery PIN. Dopiero po zauważeniu, że z konta zniknęło 135 tys. zł, zorientowała się, że rzekoma policyjna akcja była oszustwem.

Najwyższą kwotę spośród opisanych przypadków stracił 87-letni mieszkaniec Nowej Huty. 23 kwietnia br. policjanci z Komisariatu Policji VII w Krakowie otrzymali informację o tym, że senior został oszukany metodą „na policjanta”. Mężczyzna najpierw odebrał telefon od osoby podającej się za funkcjonariusza, która przekonywała go, że jego oszczędności są zagrożone. Następnie otrzymał polecenie przygotowania pieniędzy i przekazania ich osobie mającej zgłosić się po odbiór. Senior wykonał te instrukcje i stracił 350 tys. zł.

Funkcjonariusze apelują, by nie przekazywać pieniędzy, kosztowności, kart płatniczych ani danych dostępowych osobom nieznajomym. Ważne jest również, aby rozmawiać o takich metodach działania przestępców z bliskimi, zwłaszcza z osobami starszymi, które ze względu na zaufanie i otwartość mogą stać się celem oszustów.

Ostrożność przy telefonicznych prośbach o pieniądze może przesądzić o bezpieczeństwie oszczędności. Każdą nietypową sytuację warto zweryfikować samodzielnie, zamiast działać pod presją narzuconą przez rozmówcę.

spot_img

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

kopalnia_wieliczka

Z Krakowa

Okolice

Na sygnale