Szybka reakcja krakowskich policjantów pozwoliła udaremnić kolejne oszustwo skierowane przeciwko osobom starszym. Sprawca został ujęty dokładnie w chwili, gdy przejmował pieniądze od zmanipulowanego małżeństwa, przekonanego, że ratuje życie własnej córki.
Do interwencji doszło na początku marca w Krakowie, gdzie funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji, zajmujący się między innymi przestępstwami „na legendę”, prowadzili działania wspólnie z Komendą Główną Policji. Z ich ustaleń wynikało, że na terenie miasta może dojść do kolejnego wyłudzenia pieniędzy.
Śledczy wytypowali miejsce, w którym przestępcy mogli podjąć próbę działania. Ich uwaga skupiła się na rejonie Kozłówka. Tam właśnie objęto nadzorem zarówno budynek, jak i konkretne mieszkanie, które miało stać się celem oszustów. Policjanci prowadzili obserwację do momentu pojawienia się mężczyzny, który zapukał do wcześniej wskazanych drzwi.
Wtedy do akcji wkroczyli kryminalni. 46-letni podejrzany został zatrzymany dokładnie w chwili odbierania gotówki. Jak ustalono, ofiarami manipulacji padła para seniorów, do których oszuści dotarli przy użyciu metody „na chorobę”.
Przestępcy wmówili małżeństwu, że ich córka trafiła w ciężkim stanie do jednego z krakowskich szpitali. Według przekazanej im fałszywej historii jej życie miało zależeć od natychmiastowego podania bardzo drogiego leku, określanego jako antidotum. Przerażeni rodzice, chcąc ratować dziecko, przygotowali wszystkie oszczędności, jakie mieli w domu, z zamiarem przekazania ich rzekomemu lekarzowi.
Funkcjonariusze odzyskali reklamówkę, w której znajdowało się 70 tysięcy złotych. Skala emocjonalnej manipulacji była jednak tak duża, że nawet po zatrzymaniu mężczyzny oraz po wizycie córki pokrzywdzeni nie od razu byli w stanie uwierzyć, że padli ofiarą oszustwa.
Dalsze sprawdzenie wykazało, że zatrzymany 46-latek był już poszukiwany. Miał do odbycia karę dwóch lat pozbawienia wolności za wcześniejsze oszustwa i kradzieże.





