Sobotni mecz 26. Kolejki Betclic 1. Ligi w Opolu przyniósł sporo walki, przymusowe roszady i emocje aż do ostatnich sekund. Odra Opole zremisowała z Wisłą Kraków 1:1, choć w doliczonym czasie gry była o krok od zadania decydującego ciosu. Ostatecznie bohaterem końcówki został Patryk Letkiewicz, który uratował gości przed porażką.
Spotkanie ledwie się rozpoczęło, a Wisła już musiała mierzyć się z problemami zdrowotnymi. W 1. minucie piłką w twarz trafiony został Jordi Sánchez i na murawie szybko pojawili się klubowi medycy. Napastnik wrócił jeszcze do gry, jednak od pierwszych chwil było jasne, że krakowianie nie będą mieli spokojnego początku. Już po kilku minutach kolejne kłopoty dotknęły gości, a boisko częściej niż akcje oglądało interwencje sztabu medycznego.
Odra pierwszą groźniejszą sytuację stworzyła w 3. minucie, kiedy z lewej strony dośrodkowywał Krystian Palacz, lecz żaden z partnerów nie zdołał zamknąć akcji. Wisła starała się odpowiadać, ale w 5. minucie Maciej Kuziemka nie opanował długiego przerzutu Darijo Grujčicia. Chwilę później znów potrzebna była pomoc lekarzy, najpierw przy Sánchezie, a następnie po zderzeniu głowami Adriana Purzyckiego i Macieja Kuziemki. W przypadku zawodnika Wisły sytuacja wyglądała na poważniejszą i szybko stało się jasne, że bez zmian się nie obejdzie.
Już w 11. minucie trener gości został zmuszony do dwóch korekt w składzie. Z boiska zeszli Jordi Sánchez i Maciej Kuziemka, a ich miejsca zajęli Marko Božić oraz Ángel Rodado. Dla Wisły był to cios organizacyjny już na starcie meczu, ale jednocześnie nowe ustawienie nadało jej grze nieco więcej dynamiki w ofensywie.
Po kwadransie krakowianie częściej utrzymywali się przy piłce i długo wymieniali podania przed polem karnym Odry. W 18. minucie zablokowane zostało dośrodkowanie Juliana Lelievelda, jednak goście nie oddawali inicjatywy. Gospodarze mieli z kolei problemy z płynnym wyjściem spod pressingu rywali, choć w 22. minucie zdołali zagrozić bramce Wisły. Michał Feliks oddał strzał, ale Patryk Letkiewicz zachował czujność i pewnie interweniował.
Mecz nie obfitował w wiele klarownych okazji, ale nie brakowało walki. W 25. minucie Filip Kendzia próbował głową zamknąć dośrodkowanie Joshuy Péreza z rzutu rożnego, lecz uderzył niecelnie. Po drugiej stronie Adrian Purzycki ofiarnie zablokował próbę Marko Božicia z okolic pola karnego. W 30. minucie nie udał się atak pozycyjny zespołu Mariusza Jopa, a chwilę później szybkie wyjście Odry zatrzymał ofsajd. W 33. minucie pierwszą żółtą kartkę obejrzał Wiktor Biedrzycki.
Gospodarze dopięli swego w 35. minucie. Szymon Mida precyzyjnie dośrodkował z prawej strony, a Adrian Purzycki najlepiej odnalazł się w polu karnym i strzałem głową pokonał Letkiewicza. Odra wyszła na prowadzenie 1:0 i wydawało się, że zaczyna przejmować kontrolę nad spotkaniem. Wisła odpowiedziała jednak błyskawicznie.
Już dwie minuty później krakowianie doprowadzili do wyrównania. Po zbyt krótkim wybiciu piłka spadła pod nogi Marko Božicia, który uderzył precyzyjnie zza pola karnego i nie dał Arturowi Haluchowi większych szans. Było 1:1, a gospodarze praktycznie natychmiast stracili przewagę, na którą chwilę wcześniej ciężko pracowali.
Końcówka pierwszej połowy upłynęła pod znakiem prób z dystansu i walki o przejęcie inicjatywy. W 40. minucie Raoul Giger wywalczył dla Wisły rzut rożny, ale zespół z Krakowa nie potrafił zrobić z niego większego użytku. Później niecelnie uderzał Adrian Purzycki, a sędzia doliczył aż osiem minut do pierwszej części gry. W doliczonym czasie Darijo Grujčić próbował szczęścia strzałem z dystansu, lecz jego uderzenie zostało zablokowane, z kolei Adrian Liber spudłował z dalszej odległości. Po długiej pierwszej połowie oba zespoły schodziły do szatni przy remisie 1:1.
Po przerwie można było oczekiwać jeszcze większych emocji i rzeczywiście druga część meczu od początku trzymała w napięciu. Odra rozpoczęła ją od nieudanego dośrodkowania Joshuy Péreza z rzutu wolnego, natomiast Wisła odpowiedziała groźnie w 50. minucie. Po dośrodkowaniu piłkę głową uderzał Wiktor Biedrzycki, ale Artur Haluch poradził sobie z tą próbą.
Gospodarze szukali swoich szans przede wszystkim po bokach boiska i stałych fragmentach. W 52. minucie Krystian Palacz nie zdołał skutecznie zamknąć centry Mateusza Spychały, później nieudanym dryblingiem na lewym skrzydle zakończył akcję Joshua Pérez, a w 56. minucie Letkiewicz pewnie przechwycił wrzutkę w pole karne. W 58. minucie po faulu Darijo Grujčicia Odra znów miała stały fragment z prawej strony, jednak bezpośrednie uderzenie Péreza okazało się niecelne.
W 61. minucie bramkarz Wisły znów dobrze przeczytał sytuację i w porę opuścił bramkę. Chwilę później gospodarze otrzymali kolejną okazję po faulu blisko pola karnego. Żółtą kartką ukarany został Kacper Duda, a Odra coraz mocniej naciskała. W 64. minucie krakowianie byli o krok od katastrofy. Po strzale Krystiana Palacza z rzutu wolnego Patryk Letkiewicz odbił piłkę przed siebie, ale Michał Feliks nie wykorzystał znakomitej okazji przy dobitce i posłał futbolówkę obok bramki.
Obaj trenerzy zaczęli reagować zmianami. W 66. minucie u gospodarzy Tomáš Přikryl zastąpił Joshuę Péreza, natomiast w Wiśle z boiska zeszli Kacper Duda i Frederico Duarte, a pojawili się Jakub Krzyżanowski oraz Marc Carbó. Chwilę później goście wywalczyli rzut wolny na prawym skrzydle, ale nie przełożyło się to na konkretne zagrożenie. W 72. minucie po wrzutce Juliusa Ertlthalera strzał Marko Božicia został zablokowany.
W ostatnim kwadransie oba zespoły próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Odra przeprowadziła podwójną zmianę — boisko opuścili Adrian Purzycki i Szymon Mida, a zastąpili ich Damian Tront oraz Filip Kupczyk. W międzyczasie ucierpiał Ángel Rodado, ale skończyło się bez konieczności zejścia z boiska. Wisła mogła zagrozić po przejęciu Jamesa Igbekeme, który był bliski odzyskania piłki w polu karnym, lecz sytuacja nie przerodziła się w bramkową okazję.
Końcówka przyniosła więcej napięcia niż jakości piłkarskiej. W 82. minucie Wiktor Biedrzycki, mając już na koncie napomnienie, dopuścił się kolejnego przewinienia i miał sporo szczęścia, że sędzia nie sięgnął po drugą żółtą kartkę. Minutę później kapitalną interwencją popisał się Letkiewicz, ratując Wisłę przed stratą gola i wybijając piłkę na rzut rożny. Trener gości w 85. minucie zdjął z boiska Biedrzyckiego, wprowadzając Alana Urygę, a po stronie Odry w 87. minucie Ramos zastąpił Spychałę.
Arbiter doliczył trzy minuty i właśnie wtedy mecz wszedł w najbardziej dramatyczną fazę. Wisła cofnęła się głęboko, a Odra rzuciła się do ataku. Gospodarze nacierali, szukając zwycięskiego trafienia, a krakowianie bronili się niemal całym zespołem. W 90+3. minucie opolanie stanęli przed znakomitą szansą na zdobycie bramki dającej komplet punktów, lecz Patryk Letkiewicz popisał się fenomenalną interwencją i zatrzymał piłkę meczową. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.
Odra Opole zremisowała z Wisłą Kraków 1:1 po meczu, w którym nie brakowało przestojów, walki i twardych starć, ale też istotnych momentów pod obiema bramkami. Gospodarze mogą żałować niewykorzystanych okazji w drugiej połowie i kapitalnej szansy z samej końcówki. Wisła z kolei musi docenić punkt wywalczony mimo problemów kadrowych już od pierwszych minut i kilku bardzo trudnych momentów po przerwie. Bohaterem gości bez wątpienia został Patryk Letkiewicz, który w kluczowych chwilach utrzymał remis dla zespołu z Krakowa.





