Strona głównaAktualnościWisła Kraków wygrała ze Śląskiem w ostatniej akcji

Wisła Kraków wygrała ze Śląskiem w ostatniej akcji

Niesamowita końcówka przy Reymonta. Wisła Kraków pokonała Śląsk Wrocław 2:1 w piątkowym meczu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Decydującego gola Alan Uryga strzelił w doliczonym czasie gry, a trafienie zostało jeszcze sprawdzone przez VAR. Zwycięstwo pozwoliło krakowianom znacząco poprawić pozycję w ligowej tabeli.


Przed rozpoczęciem piątkowego spotkania Wisła Kraków zajmowała piąte miejsce w tabeli z dorobkiem 14 punktów. Stawka meczu była więc wysoka – wygrana oznaczała możliwość przesunięcia się na podium i wyprzedzenia Zagłębia Lubin, Lecha Poznań oraz Legii Warszawa. Śląsk Wrocław znajdował się natomiast w zupełnie innej sytuacji. Z sześcioma punktami zajmował 15. miejsce.

Na stadionie przy ul. Reymonta ponownie zasiadł komplet kibiców, a gospodarze szybko dali im powody do radości.

Rodado dał Wiśle prowadzenie

Wisła od początku próbowała narzucić rywalom swoje warunki. Już w 5. minucie blisko zdobycia bramki był Alan Uryga, który po uderzeniu głową posłał piłkę nieznacznie obok celu.

Na pierwszego gola kibice czekali do 16. minuty. Kacper Duda znakomicie zagrał piłkę przed bramkę Śląska, a Angel Rodado uderzeniem bez przyjęcia nie dał szans Karolowi Niemczyckiemu. Wisła objęła prowadzenie 1:0.

Krakowianie szukali kolejnych okazji. Uryga ponownie zagroził bramce gości po stałym fragmencie, a Rodado próbował przedrzeć się przez defensywę Śląska. Z czasem tempo spotkania jednak spadło, a wrocławianie coraz częściej próbowali konstruować akcje w ataku pozycyjnym.

Najgroźniejszą sytuację Śląsk stworzył tuż przed przerwą. W 43. minucie Thody Elie Youan mocno uderzył po szybkiej akcji, lecz Karol Niemczycki z dużym trudem obronił strzał. Do szatni Wisła schodziła z jednobramkowym prowadzeniem.

Śląsk odpowiedział w drugiej połowie

Po zmianie stron gospodarze nadal szukali drugiego trafienia. W 51. minucie Jakub Krzyżanowski zdecydował się na strzał zza pola karnego, ale piłka nieznacznie minęła bramkę.

Śląsk stopniowo zaczął jednak dochodzić do głosu. Goście próbowali uderzeń z dystansu, a w 68. minucie Karol Niemczycki musiał interweniować po mocnym strzale Marko Bozicia.

W 76. minucie wrocławianie doprowadzili do wyrównania. Eniss Shabani znakomicie dograł w pole karne, a Adam Ciućka zamknął akcję strzałem bez przyjęcia. Na tablicy wyników pojawiło się 1:1.

Końcówka należała już do Wisły. Krakowianie rzucili się do ataku, chcąc za wszelką cenę odzyskać prowadzenie. W 87. minucie Angel Rodado uderzył bez przyjęcia po podaniu Kacpra Dudy, ale piłka przeleciała tuż obok słupka.

Jeszcze więcej działo się w 90. minucie. Wisła przeprowadziła długą akcję, podczas której trzy kolejne strzały zostały zablokowane, a próbę Kacpra Dudy obronił bramkarz Śląska.

Alan Uryga bohaterem ostatniej akcji

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, Wisła dostała jeszcze jedną szansę. W doliczonym czasie gry Luka Marjanac sfaulował rywala, a gospodarze mieli rzut wolny.

Po dośrodkowaniu piłka trafiła do Alana Urygi, który w 93. minucie głową skierował ją do bramki. Gol wywołał ogromną radość na trybunach, ale na ostateczną decyzję trzeba było jeszcze poczekać. Sędziowie VAR analizowali sytuację pod kątem ewentualnego spalonego.

Po kilkudziesięciu sekundach trafienie zostało uznane. Chwilę później arbiter zakończył spotkanie.

spot_img

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

kopalnia_wieliczka

Z Krakowa

Okolice

Na sygnale