Strona głównaAktualnościDerby Krakowa dla Wisły! Biała Gwiazda pokonała Cracovię.

Derby Krakowa dla Wisły! Biała Gwiazda pokonała Cracovię.

Wisła Kraków triumfuje w 204. Wielkich Derbach Krakowa! W piątkowy wieczór, 6 listopada, Biała Gwiazda pokonała Cracovię 2:1 w spotkaniu 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Bramki Marca Carbó i Marko Božicia zapewniły gospodarzom komplet punktów, a jedyne trafienie dla Pasów zanotował Ajdin Hasić. Mecz rozegrany w obecności 31 849 widzów obfitował w emocje, kontrowersje sędziowskie i przerwy spowodowane użyciem środków pirotechnicznych. W końcówce czerwoną kartkę zobaczył Mateusz Klich. Dla Wisły było to siódme zwycięstwo w siódmym domowym meczu sezonu.


Piątkowe derby Krakowa rozpoczęły się o godzinie 20:30 na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana. Od pierwszego gwizdka Szymona Marciniaka obie drużyny narzuciły wysokie tempo, nie unikając ostrych pojedynków i zdecydowanej walki o piłkę. Stawka rywalizacji była wyjątkowa, a atmosfera na trybunach od początku przypominała, że to nie jest zwykłe ligowe spotkanie.

Pierwsze próby stworzenia zagrożenia pod bramką rywala należały do Cracovii. Już w trzeciej minucie po dośrodkowaniu Mateusza Klicha piłka trafiła do Amira Al-Ammariego, jednak jego strzał minął słupek. Chwilę później gospodarze odpowiedzieli uderzeniem głową Darijo Grujčicia, ale futbolówka trafiła wprost w dobrze ustawionego Sebastiana Madejskiego.

Carbó otworzył wynik, VAR pomógł Cracovii

Na pierwszego gola kibice nie musieli długo czekać. W 9. minucie Wisła przeprowadziła dynamiczną akcję środkiem boiska. Po zagraniu Juliusa Ertlthalera piłka trafiła do Marca Carbó, który zdecydował się na strzał zza pola karnego. Futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców Cracovii i wpadła do siatki tuż przy słupku. Biała Gwiazda objęła prowadzenie 1:0, wywołując eksplozję radości na trybunach.

Odpowiedź Pasów przyszła jednak szybko, choć nie obyło się bez kontrowersji. W polu karnym Wisły Otar Kakabadze upadł po kontakcie z Carbó. Szymon Marciniak początkowo uznał, że gruziński obrońca próbował wymusić jedenastkę, i pokazał mu żółtą kartkę.

Po analizie VAR arbiter zmienił jednak decyzję. Anulował napomnienie i podyktował rzut karny dla Cracovii.

Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Ajdin Hasić. Bramkarz Wisły Marcel Łubik znakomicie wyczuł intencje strzelca i obronił jego uderzenie, ale Bośniak najszybciej dopadł do odbitej piłki i skutecznie dobił ją do siatki. W 20. minucie na tablicy wyników widniał remis 1:1.

Przerwy przez pirotechnikę i gol Wisły przed przerwą

Pierwsza połowa miała burzliwy przebieg również poza wydarzeniami czysto sportowymi. Spotkanie zostało przerwane z powodu użycia środków pirotechnicznych i zadymienia boiska. Zawodnicy obu drużyn zeszli w okolice ławek rezerwowych, a gra została wznowiona po kilku minutach.

Nie był to jednak koniec problemów. Jeszcze przed przerwą sędzia ponownie musiał wstrzymać rywalizację.

Mimo licznych przestojów emocji na murawie nie brakowało. Wisła próbowała odzyskać prowadzenie, a szczególnie aktywni w ofensywie byli Ángel Rodado, Julius Ertlthaler i Marko Božić. W 40. minucie Ertlthaler oddał strzał po podaniu Jakuba Krzyżanowskiego, jednak Madejski nie dał się zaskoczyć.

Gospodarze dopięli swego w doliczonym czasie pierwszej połowy. W 45+2. minucie Rodado przebojem przedzierał się w kierunku pola karnego Cracovii. Po walce o piłkę futbolówka spadła pod nogi Marko Božicia, który uderzył po koźle w kierunku dalszego słupka. Madejski nie zdołał skutecznie interweniować i Wisła ponownie wyszła na prowadzenie.

Jeszcze przed przerwą gospodarze stworzyli kolejne groźne sytuacje. Rodado nie wykorzystał dobrego dogrania Carbó, a po rzutach rożnych w polu karnym Cracovii kilkukrotnie dochodziło do sporego zamieszania. Piłkarze Pasów zdołali jednak uniknąć straty trzeciego gola.

Ostatecznie pierwsza połowa, znacznie przedłużona z powodu przerw i licznych zdarzeń boiskowych, zakończyła się prowadzeniem Wisły 2:1.

Cracovia szukała wyrównania, Wisła broniła prowadzenia

Po zmianie stron Cracovia ruszyła do odrabiania strat. Pasy starały się dłużej utrzymywać przy piłce i rozciągać defensywę gospodarzy akcjami skrzydłami. Aktywny był Mateusz Klich, który regularnie wykonywał stałe fragmenty gry, szukając okazji do stworzenia zagrożenia pod bramką Łubika.

W 56. minucie z dystansu uderzył Martin Minchev, ale bramkarz Wisły pewnie interweniował. Chwilę później po drugiej stronie boiska odpowiedział Rodado, który po dograniu Božicia nie zdołał skierować piłki w światło bramki.

Cracovia miała swoje okazje również w kolejnych minutach. W 65. minucie Hasić oddał nieczysty strzał pod presją obrońców, z którym poradził sobie Łubik. Trzy minuty później golkiper gospodarzy zatrzymał mocne uderzenie Kakabadze z dystansu.

Z upływem czasu tempo spotkania zaczęło spadać. Wisła coraz bardziej koncentrowała się na utrzymaniu korzystnego rezultatu, natomiast Pasy szukały sposobu na sforsowanie dobrze zorganizowanej defensywy rywali.

W drugiej połowie mecz został przerwany po raz trzeci z powodu oprawy kibicowskiej. Po wznowieniu gry Cracovia nadal próbowała doprowadzić do wyrównania, ale nie potrafiła znaleźć drogi do bramki.

W końcowym kwadransie gospodarze zaczęli ponownie stwarzać groźne sytuacje. W 84. minucie Ertlthaler oddał strzał z pola karnego, jednak piłka trafiła prosto w Madejskiego. Dwie minuty później Rodado próbował zaskoczyć bramkarza Pasów uderzeniem z ostrego kąta. Madejski zdołał sparować futbolówkę obok dalszego słupka, utrzymując swój zespół w grze.

Czerwona kartka dla Klicha i nerwowa końcówka

Ostatnie minuty derbowego pojedynku przyniosły kolejną porcję emocji. Cracovia za wszelką cenę dążyła do wyrównania, jednak w doliczonym czasie znalazła się w jeszcze trudniejszym położeniu.

W 90+3. minucie doszło do ostrego incydentu między zawodnikami obu drużyn. Mateusz Klich celowo kopnął od tyłu Jérémy’ego Guillemenota, za co Szymon Marciniak pokazał mu bezpośrednią czerwoną kartkę. Pomocnik Cracovii musiał opuścić boisko, a Pasy kończyły spotkanie w dziesiątkę.

Pomimo gry w osłabieniu goście nie zamierzali rezygnować. W ostatnich minutach stworzyli jeszcze groźną sytuację po stałym fragmencie gry. Łubik wypiąstkował piłkę po dośrodkowaniu Hasicia, a uderzenie Kakabadze zmierzające w światło bramki zostało zablokowane przez jednego z zawodników Wisły. Gruzin otrzymał jeszcze jedną okazję, lecz tym razem uderzył głową prosto w bramkarza.

W odpowiedzi gospodarze mogli ostatecznie rozstrzygnąć losy meczu. Víctor Meseguer minął wychodzącego z bramki Madejskiego, jednak zbyt daleko wypuścił sobie piłkę i nie zdołał skierować jej do pustej bramki.

W ostatnich sekundach Pasy domagały się jeszcze rzutu karnego po zamieszaniu w szesnastce Wisły, ale arbiter nie uwzględnił protestów. Chwilę później rozległ się końcowy gwizdek, a gospodarze mogli rozpocząć świętowanie derbowego triumfu.

Siódme domowe zwycięstwo Wisły. Derby znów dla Białej Gwiazdy

Wisła Kraków wygrała derby 2:1, potwierdzając znakomitą dyspozycję na własnym stadionie. Beniaminek odniósł siódme zwycięstwo w siódmym domowym spotkaniu sezonu, zachowując komplet wygranych przed własną publicznością.

204.  Wielkie Derby Krakowa miały wszystko, co charakteryzuje najbardziej elektryzujące piłkarskie rywalizacje: trzy gole, rzut karny, interwencję VAR, czerwoną kartkę, ostre starcia i emocje do ostatniej akcji.

Cracovia miała okazje, aby wywieźć z Reymonta przynajmniej punkt, ale to Wisła wykazała się większą skutecznością w kluczowych momentach. Trafienia Carbó i Božicia przesądziły o tym, że trzy punkty pozostały po stronie Białej Gwiazdy.

Dla gospodarzy był to kolejny dowód, że stadion przy Reymonta pozostaje w tym sezonie ich wielkim atutem. A zwycięstwo nad lokalnym rywalem, odniesione w tak gorącej atmosferze i po niezwykle zaciętej walce, ma dla kibiców szczególną wartość.

spot_img

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

kopalnia_wieliczka

Z Krakowa

Okolice

Na sygnale