Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich poinformowało, że po sobotniej strzelaninie na Rynku Głównym kilkoro odniosło poważne obrażenia. Podczas ataku ucierpiały również cztery konie, jednak ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Poszkodowani dorożkarze przyjechali 7 listopada na Rynek Główny do pracy. Znaleźli się wśród osób, które ucierpiały podczas ataku przeprowadzonego przez 24-letniego mężczyznę.
Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich przekazało, że stan dwojga przedstawicieli tego środowiska jest na tyle poważny. Organizacja poinformowała także o kilku innych dorożkarzach, którzy doznali poważnych obrażeń.
Cztery konie zostały ranne
Strzelanina dotknęła również zwierzęta pracujące na krakowskim rynku.
Według informacji przekazanych przez stowarzyszenie obrażenia odniosły cztery konie. Ich stan jest obecnie dobry, a odniesione urazy nie zagrażają ich życiu.
Wojewoda przekazał nowe informacje o hospitalizowanych
Podczas briefingu prasowego w niedzielę, 8 listopada, o godz. 15.00 wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar przedstawił aktualny stan osób przebywających w szpitalach po ataku.
Poinformował, że 16 osób nadal jest hospitalizowanych. Stan 14 z nich określono jako stabilny. Jedna osoba pozostaje w stanie ciężkim, a jedna w krytycznym.
Według wojewody w stanie krytycznym znajduje się sprawca strzelaniny. Osobą w stanie ciężkim jest natomiast policjant ranny podczas zatrzymywania napastnika.
Krzysztof Klęczar przekazał również, że obaj poszkodowani funkcjonariusze zostali wybudzeni ze śpiączki.
Sześć osób zginęło w ataku na Rynku Głównym
Do strzelaniny doszło w sobotę, 7 listopada 2026 roku, na Rynku Głównym w Krakowie. W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym dwóch policjantów.
Sprawcą był 24-letni obywatel Polski. Mężczyzna został postrzelony przez funkcjonariuszy i przewieziony do szpitala.
Premier Donald Tusk poinformował ponadto o odnalezieniu ciał trzech osób w domu napastnika.





