Policjanci zatrzymali 43-letniego mieszkańca Krakowa podejrzanego o dwukrotne włamanie do jednej z firm i kradzież przewodów energetycznych. Łączna wartość zabezpieczonych kabli wynosi 300 tys. zł.
Do zatrzymania doszło 20 czerwca na Przylasku Rusieckim. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji VIII w Krakowie pojechali pod ustalony adres, gdzie miał znajdować się pojazd ze skradzionymi przewodami.
Zastany na posesji mężczyzna na widok policjantów zaczął uciekać. Po krótkim pościgu został zatrzymany i wylegitymowany. Podczas przeszukania pojazdu funkcjonariusze znaleźli miedziane kable pochodzące z kradzieży.
Pierwsze włamanie do siedziby firmy miało nastąpić w nocy z 5 na 6 czerwca. Łupem sprawcy padły wówczas przewody energetyczne warte 150 tys. zł. Kolejne włamanie miało miejsce 20 czerwca, a wartość zabranych kabli ponownie oszacowano na 150 tys. zł.
W ramach prowadzonych czynności policjanci zabezpieczyli łącznie prawie tonę miedzianych przewodów o wartości 300 tys. zł. W garażu 43-latka znaleziono również specjalne urządzenie przeznaczone do rozcinania gumowych osłon izolacyjnych.
Mężczyźnie przedstawiono zarzut kradzieży z włamaniem. Decyzją prokuratora został objęty dozorem Policji i zakazem opuszczania kraju. Za zarzucany czyn grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.





