Policyjne ustalenia dotyczące nocnego incydentu w ścisłym centrum Krakowa zakończyły się zatrzymaniem pięciu młodych mężczyzn. Śledczy, którzy początkowo nie zastali na miejscu ani uczestników zdarzenia, ani osób poszkodowanych, odtworzyli przebieg zajścia dzięki zabezpieczonym nagraniom.
Do bójki miało dojść w nocy z 6 na 7 marca na ul. Floriańskiej. Zgłoszenie w tej sprawie odebrał oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, po czym na miejsce skierowano patrol. Pierwsza interwencja nie przyniosła jednak jednoznacznego potwierdzenia zdarzenia. Funkcjonariusze, mimo sprawdzenia okolicy, nie odnaleźli ani osoby zgłaszającej, ani ewentualnych pokrzywdzonych.
Równolegle policjanci skontaktowali się z placówkami medycznymi, chcąc ustalić, czy do szpitali lub innych punktów pomocy trafili uczestnicy bójki. Taki trop również nie przyniósł rezultatu, ponieważ nie odnotowano zgłoszeń obrażeń, które mogłyby wskazywać na udział w podobnym zajściu.
Przełom nastąpił następnego dnia, kiedy w przestrzeni medialnej opublikowano nagranie sugerujące, że w centrum miasta faktycznie doszło do zachowania naruszającego prawo. To właśnie wtedy śledczy zdecydowali o zabezpieczeniu monitoringu z okolicy. Analiza zebranych materiałów potwierdziła, że między grupą młodych mężczyzn wywiązała się bójka.
Na podstawie monitoringu oraz pozostałego materiału dowodowego funkcjonariusze ustalili tożsamość osób uczestniczących w zdarzeniu. 17 marca kryminalni z Komisariatu Policji I w Krakowie zatrzymali w różnych częściach miasta czterech mężczyzn. Dzień później przeprowadzono kolejną realizację — tym razem w jednej z miejscowości na terenie powiatu przemyskiego, gdzie ujęto następną osobę. Zatrzymany 21-latek został jeszcze tego samego dnia przewieziony do Krakowa.
Ostatecznie zarzuty usłyszało pięciu mężczyzn: czterech 22-latków oraz jeden 21-latek. Wszyscy odpowiedzą za udział w bójce, która naraziła inne osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo spowodowania uszczerbku na zdrowiu.





