GDDKiA w Krakowie informuje, że Małopolska należy do regionów, w których drogi krajowe są obciążone znacznie bardziej niż przeciętnie w Polsce. Z danych Generalnego Pomiaru Ruchu 2025 wynika, że po trasach krajowych w województwie przejeżdża średnio 21 tys. pojazdów na dobę, czyli o ponad 40 proc. więcej niż wynosi średnia ogólnopolska.
GDDKiA przypomina, że pomiary ruchu w Polsce mają długą historię. Pierwszy wykonano w 1926 roku, a od 1965 roku badania są prowadzone regularnie co pięć lat. Najnowsze zestawienie pokazuje zarówno dalszy wzrost natężenia ruchu, jak i wyraźne przesunięcia wywołane oddawaniem do użytku nowych odcinków tras szybkiego ruchu.
W skali kraju średni ruch na drogach krajowych, autostradach i drogach ekspresowych wzrósł między poprzednim pomiarem a rokiem 2025 o 10 proc. — z 13,6 tys. do 14,9 tys. pojazdów na dobę. W Małopolsce dynamika była jeszcze większa i wyniosła 12 proc.
Tak wysokie obciążenie dróg wynika ze specyfiki regionu. Małopolska jest jednym z mniejszych województw pod względem powierzchni, ale jednocześnie należy do najludniejszych. Duże znaczenie mają też rozproszone osadnictwo, ruch turystyczny oraz położenie na przecięciu ważnych tras międzynarodowych: A4/E40 i S7/E77.
Największe natężenie ruchu odnotowano na autostradowej obwodnicy Krakowa. Rekordowy wynik w województwie padł na A4 między węzłami Bielany i Tyniec, gdzie pomiar wykazał prawie 93,7 tys. pojazdów na dobę. Bardzo duże wartości zanotowano także między Tyńcem i Skawiną — 89,1 tys. pojazdów — oraz między węzłami Kraków Południe i Łagiewniki, gdzie przejeżdżało średnio 88,2 tys. aut.
Na całej autostradowej obwodnicy miasta ruch zwiększył się średnio o 8 proc. Najbardziej widoczna zmiana nastąpiła jednak na północno-zachodnim fragmencie ringu, między węzłami Balice I i Modlnica. Tam liczba pojazdów wzrosła ponad dwukrotnie — z 23,7 tys. do prawie 50 tys. na dobę. GDDKiA wiąże ten wynik z otwarciem w grudniu 2024 roku Północnej Obwodnicy Krakowa, na której w niektórych miejscach średni ruch sięga 42 tys. pojazdów.
Nowa trasa wpłynęła również na inne odcinki układu drogowego wokół miasta. Na S7 między węzłami Nowa Huta i Bieżanów odnotowano spadek ruchu o średnio 4 proc., ponieważ część kierowców zyskała alternatywny dojazd do sieci dróg szybkiego ruchu przez węzeł Batowice.
Ruch rośnie także na A4 poza Krakowem. Na zachód od miasta, między węzłami Byczyna i Balice I, wzrost wyniósł około 20 proc., a średnia dobowa liczba pojazdów osiągnęła 54 tys. Podobną skalę przyrostu odnotowano na wschód od Krakowa, między węzłami Bieżanów i Tarnów Centrum, gdzie wynik wynosi około 50 tys. pojazdów na dobę.
Duże zmiany widać również na trasie S7. Na północ od Krakowa nowa droga ekspresowa przejęła ruch z dawnej „siódemki”. W 2021 roku tym korytarzem jeździło średnio 19 tys. pojazdów dziennie, a obecnie na S7 jest to 24 tys., co oznacza wzrost o około 30 proc.
Jeszcze mocniejszy przyrost zanotowano na południu województwa. Po otwarciu tunelu pod Luboniem Małym liczba przejazdów między Lubniem i Rabką-Zdrojem wzrosła z 17 tys. do 27 tys. pojazdów na dobę, czyli o 60 proc. Nowy odcinek między Rdzawką a Nowym Targiem również szybko przyciągnął kierowców — średni ruch wynosi tam 22,7 tys. pojazdów, o ponad 30 proc. więcej niż na dawnej jednojezdniowej trasie.
Inaczej wygląda sytuacja między Krakowem a Myślenicami. Tam zakopianka od lat należy do najbardziej obciążonych dróg krajowych w Polsce, a obecny wynik — 47,5 tys. pojazdów na dobę — praktycznie nie różni się od poprzedniego pomiaru. Według GDDKiA tak wysokie natężenie powoduje problemy z płynnością przejazdu i skłania część kierowców do wybierania dróg lokalnych.
Na końcowym odcinku zakopianki, między Nowym Targiem a Zakopanem, wzrost był mniejszy i wyniósł 8 proc. Średnio przejeżdża tam niemal 22 tys. pojazdów na dobę, co przy jednojezdniowym charakterze drogi nadal oznacza bardzo duże obciążenie.
Na pozostałych drogach krajowych zmiany są bardziej umiarkowane. Wyraźniejszy wzrost zanotowano na DK44 między Ryczowem a Skawiną — o 30 proc., do 14,1 tys. pojazdów. Na DK79 między Złotnikami a Krakowem ruch zwiększył się o 9 proc., do 15,2 tys. pojazdów. Wśród pozostałych odcinków wyróżniają się DK28 między Białką a Skomielną Białą, DK7 między Rabką-Zdrojem a granicą w Chyżnem oraz DK75 między Brzeskiem a Dąbrową koło Nowego Sącza.






