Trzy miesiące spędzi w areszcie 20-latek zatrzymany po policyjnym pościgu w Krakowie. Funkcjonariusze znaleźli przy nim znaczne ilości kilku rodzajów narkotyków, a prowadzone przez niego auto miało kradzione tablice rejestracyjne. Mężczyzna prowadził mimo sześcioletniego zakazu i był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności.
Interwencja rozpoczęła się 18 sierpnia na ul. Gzymsików. Dzielnicowi z Komisariatu Policji IV zauważyli samochód, którego kierowca zignorował zakaz wjazdu. Gdy funkcjonariusze podjęli próbę zatrzymania pojazdu do kontroli, prowadzący nie podporządkował się sygnałom świetlnym i dźwiękowym.
Zamiast zatrzymać samochód, kierowca zaczął uciekać ulicami Krakowa. W trakcie pościgu dopuścił się szeregu wykroczeń drogowych, a przez okno wyrzucił dwa woreczki zawierające nieznaną substancję.
Ucieczka zakończyła się po tym, jak mężczyzna stracił kontrolę nad autem. Pojazd wjechał na chodnik, a następnie uderzył w ustawiony przy drodze znak. Policjanci zatrzymali kierującego.
Podczas dalszych czynności mundurowi zabezpieczyli przy 20-latku cztery rodzaje substancji. Było to 99,83 grama mefedronu, 22,7 grama amfetaminy, 128,91 grama marihuany oraz 15,12 grama MDMA.
W samochodzie funkcjonariusze znaleźli również wagę elektroniczną i inne przedmioty wykorzystywane do porcjowania środków odurzających. Auto, którym uciekał mężczyzna, miało kradzione tablice rejestracyjne. Kolejny komplet tablic znajdował się w bagażniku.
Badanie kierującego na obecność substancji psychoaktywnych dało wynik dodatni.
Miał zakaz prowadzenia i był poszukiwany
Zatrzymany nie powinien w ogóle prowadzić samochodu. Wobec 20-latka obowiązywał wcześniej orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów na sześć lat.
Mężczyzna był ponadto poszukiwany przez sąd w celu odbycia kary roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności.
Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy w Krakowie zdecydował o zastosowaniu wobec 20-latka tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Za czyny związane z pościgiem oraz złamanie obowiązującego zakazu prowadzenia pojazdów mężczyzna odpowie przed sądem.





